Kilkaset osób zatrudnionych w budżetówce protestowało w Warszawie i domagało się 12 proc. podwyżek. Pracownicy administracji skarbowej, sądów i prokuratur, a także muzealnicy i celnicy, którzy przyjechali do stolicy, czują się zlekceważeni przez rząd. Rada Ministrów nie rekompensuje im nawet kosztów inflacji.
„Zostaliśmy z marną pensją”. Pracownicy budżetówki protestowali w Warszawie

