Żyją w Polsce od niedawna, a już określane są mianem prawdziwej zmory wielu domów i mieszkań. Wraz z nadejściem nieco chłodniejszych dni szturmem włamują się bowiem do pomieszczeń, szukając w nich schronienia. Mimo iż nie są groźne dla ludzi, mają pewną, nieprzyjemną przypadłość. „Kiedy poczuje się zagrożony, niemiłosiernie cuchnie” – donoszą leśnicy.
„Zapach podobny do skunksa”. Problem nasila się wraz z nadejściem jesieni

