Czteroletni chłopiec, którego ciało pod koniec października znaleziono zakopane we wsi pod Garwolinem, kilka dni przed śmiercią miał wpaść do wanienki pełnej wrzątku. "Podobnej treści wyjaśnienia, że dziecko wpadło do brodzika, w którym był wrzątek i nie zostało zaprowadzone do lekarza, złożyli podejrzani matka i jej partner" – powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek.
Zakopane zwłoki 4-latka. Wstrząsające doniesienia ws. śmierci Leona

