Rodzeństwo z Gdyni może stać za fałszywym alarmem o konieczności awaryjnego lądowania śmigłowca pod Olsztynem. Maszyny szukało na lądzie i wodzie wczoraj kilkudziesięciu strażaków i policjantów. Do akcji poderwano także śmigłowiec z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.
„Zaginiony” śmigłowiec pod Olsztynem. Za fałszywym alarmem stoją nastolatkowie?

