"Uczelnia publiczna nie jest zobowiązana do oceny treści prac jej naukowców, lecz do ich udostępniania i poddania pod dyskusję" – tak Uniwersytet w Hamburgu odpowiada na falę krytyki po opublikowaniu przez utytułowanego fizyka i nanonaukowca z tej uczelni pracy, której główna teza brzmi: "koronawirus pochodzi z chińskiego laboratorium".
Wraca teoria sztucznego pochodzenia koronawirusa

