Niektórym przypomina szable, inni nazywają ją wężownicą, kocim ogonem lub językiem teściowej. Trzeba przyznać, że sansewieria działa na ogrodniczą wyobraźnię, a do tego prezentuje się naprawdę elegancko. Nic dziwnego, że często pojawia się zarówno na domowych parapetach, jak i w biurach. Przylgnęła do niej łatka nieustraszonej rośliny, odpornej na susze i zaniedbania. Największe ryzyko w jej uprawie generują błędy w podlewaniu sansewierii. Dowiedz się, jak ich unikać.
Wlej do doniczki z sansewierią. Zielone „szable” będą dorodne

