Ministerstwo obrony w Kijowie komentując upadek pocisku rakietowego na południu Białorusi oświadczyło, iż nie wyklucza, że był to efekt rosyjskiej prowokacji. Możliwe, że czwartkowy ostrzał Ukrainy zaplanowano tak, by ukraińska obronę przeciwlotnicza zestrzeliła jedną z rakiet nad Białorusią – dodano. Zapewniono, że incydent zostanie zbadany.
Ukraińska rakieta spadła na Białoruś. Kijów: Niewykluczona prowokacja Rosji

