Od początku wojny w Ukrainie do Polski dotarły prawie dwa miliony uchodźców. Wielu z nich w podroż udało się ze swoimi zwierzętami. W nerwach, pośpiechu i zamieszaniu, czworonogi bywają rozdzielane ze swoimi opiekunami. Czasem jest to rozłąka na zawsze. Czasem jednak, tak jak w przypadku czarno-białego kocura z Krakowa, historia znajduje iście filmowy happy end.
Uchodźcom w Krakowie zginął kot. Akcja poszukiwawcza zakończona sukcesem

