Słowo „bambik” kilka miesięcy temu podbiło serca i słowniki młodych ludzi. Jednak, jak się okazuje, zadomowiło się w codziennym języku na tyle, że zaczęli posługiwać się nim również reprezentanci starszych generacji. I to w dość nietypowych sytuacjach. Mianem „bambika”, podczas czwartkowego wystąpienia w Słupsku, określił premiera Mateusza Morawieckiego Donald Tusk. Wyjaśniamy, co właściwie oznacza to słowo.
Tusk nazwał Morawieckiego „bambikiem”. Wyjaśniamy, co oznacza to słowo

