2,5 tysiąca złotych, tyle zapłacił szejk z Dubaju za krówki – opowiada pan Arek, który prowadzi sklep z pamiątkami na Krupówkach. – Turyści z Bliskiego Wschodu uratowali wiele zakopiańskich biznesów – dodaje Emilia Glista, szefowa jednego z biur wynajmu kwater. Kończący się sezon wakacyjny nie był łatwy, zarówno dla przedsiębiorców jak i turystów.
Trudny sezon pod Tatrami. Biznesy ratują turyści z Bliskiego Wschodu

