Wizyty w polskich szaletach miejskich od dawien dawna są źródłem niespodzianek. Tym razem jednak nie chodzi o stan higieny sanitariatu, ani o nowy przykład poezji kreślonej flamastrem na ścianie, a o cenę.
Toaletowa inflacja? Paragon za skorzystanie z ustępu wprawił w osłupienie

