Nigdy nie przyjechał tu żaden autobus, żaden również nigdy stąd nie odjedzie. Czerwony przystanek przy skrzyżowaniu dwóch warszawskich arterii stoi głównie po to, by nikt nie mógł z niego skorzystać. Ale to także niezwykle ważny symbol walki ze straszną chorobą, która w końcowym stadium pozbawia człowieka tożsamości. A wszystko zaczęło się od trzech starszych kobiet czekających na „siedemnastkę”.
To jedyny taki przystanek w Polsce. Ludzie są zdumieni

