"Od momentu zluzowania obostrzeń i otwarcia hoteli obserwowany jest duży ruch na tatrzańskich szlakach. Szczególnym powodzeniem cieszy się Morskie Oko, gdzie dociera nawet kilka tysięcy turystów dziennie. Wyjątkowo duży ruch na tym szlaku panuje w weekendy" – mówi Jan Krzeptowski Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przyrodnik zaznacza, że zdarzają się niebezpieczne sytuacje. Ostrzega, że np. wchodzenie na zamarznięte jezioro jest ryzykowne.
Tłumy turystów w Tatrach. „To efekt otwarcia hoteli i dobrej pogody”

