Informatyk, który opuścił Rosję po inwazji tego kraju na Ukrainę, założył w ramach żartu aplikację o nazwie "Mój donos". Wiele osób potraktowało tę inicjatywę poważnie i w ciągu pół roku przysłało tam ponad 5 tys. donosów.
„Taki młody i już przeciwko polityce Putina”. Rosjanie nakryci na donosach

