Mieszkańcy i właściciele firm na wyspie Phuket w południowej Tajlandii nie kryją wściekłości z powodu rosnącej liczby Rosjan, którzy od początku wojny w Ukrainie osiedlają się na wyspie. Według szacunków jest ich już ok. 400 tys. Mieszkańcy skarżą się, że przybysze zabierają im miejsca pracy, prowadzą działalność skierowaną wyłącznie do Rosjan, w tym m.in. sieci prostytucji, i nie dają lokalnej społeczności nic oprócz… wzrostu kosztów życia – podaje portal Al-Dżazira.
Tajlandzkie Phuket powoli staje się „Małą Rosją”. Mieszkańcy mają dość

