– Ponad 1150 listów od sierpnia nie trafiło do adresatów – informuje policja z Lubuskiego. Okazuje się, że listonosz zanosił je do swojego domu, a listy polecone podpisywał sam. – Mężczyzna został zatrzymany w miejscu zamieszkania w czasie, kiedy powinien doręczać korespondencję. Znajdował się w stanie nietrzeźwości, miał ponad 2 promile alkoholu – dodaje starszy sierżant Arkadiusz Szlachetko.
Tajemnice listonosza. To znaleźli w jego mieszkaniu

