– Gdy tylko wybrzmiało po raz pierwszy słowo studniówka, zaczęło się (…) Padały też kwoty. Przy każdej czułam coraz silniejsze kłucie w sercu. Już wiedziałam, że nie dam rady ogarnąć finansowo tej wystawki – pisze w liście do redakcji pani Jadwiga.
„Studniówka czy wesele? Opamiętajmy się, bo cierpią na tym nasze dzieci” [LIST DO REDAKCJI]
![„Studniówka czy wesele? Opamiętajmy się, bo cierpią na tym nasze dzieci” [LIST DO REDAKCJI]](https://entrioblog.pl/wp-content/uploads/2023/01/000GMYA1C5P7TKFG-C321.jpg)
