Strumienie wody, huk petard, co jakiś czas chmury gazu łzawiącego napływające ze schodów parlamentu gruzińskiego – tak wyglądał wtorkowy, szósty z rzędu, protest w Tbilisi. "W centrum miasta zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Wiele osób założyło kaski i maski przeciwgazowe" – relacjonował z Gruzji reporter RMF FM Mateusz Chłystun. Po północy policja odepchnęła protestujących z okolic parlamentu.
Strumienie wody, huk petard, chmury gazu łzawiącego. Relacja reportera RMF FM z Tbilisi

