W deklaracjach polityków pakt senacki to modelowy przykład współpracy opozycji. W rzeczywistości jednak negocjacje dotyczące podziału miejsc to pole konfliktów – zarówno między czterema ugrupowaniami, jak i wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Nieoficjalnie politycy przyznają, że rozmowy układają się znacznie gorzej niż w 2015 roku, a Lewica, PSL i Polska2050 oskarżają Platformę, że próbuje przejąć przyszły Senat niemal na własność.
Senacki pakt nieidealny. PO spycha inne partie na margines

