– Rodzice często obawiają się oceny swoich kompetencji wychowawczych. Boją się, że ktoś im powie: "to jest wasza wina". Tak się nie dzieje. Dobry specjalista nie powinien formułować tego typu ocen. Nie taki jest cel. Zdarza się, że są pewne czynniki w środowisku dziecka są do zmiany. Ale nie chodzi o szukanie winnego, tylko o pomoc temu, kto jej potrzebuje. A właściwe o pomoc dla całej rodziny – mówi psycholog dzieci i młodzieży Julita Kielińska.
Samobójstwa dzieci i młodzieży: Skala problemu w Polsce przeraża

