Rumuńska prokuratura wszczęła śledztwo o możliwe nielegalne finansowanie kampanii wyborczej Calina Georgescu i łamanie procedur związanych z wyborami prezydenckimi w kraju. Rumuńskie służby ujawniły dokumenty, z których wynika, że w pierwszą turę wyborów mógł ingerować "zewnętrzy gracz państwowy". Kraj miał być obiektem "agresywnych hybrydowych ataków Rosji" – podaje agencja Reutera.
„Rumunia będzie częścią Rosji”? Bukareszt wszczyna śledztwo w sprawie wyborów

