Istnieją bomby kierowane, bomby "głupie" i rosyjskie bomby kierowane. Jak przyznaje w rozmowie z "The Washington Post" ekspert wojskowości, "pewien procent rosyjskich bomb jest wadliwy". Amerykańscy dziennikarze dotarli do rosyjskich dokumentów, z których wynika, że dziesiątki takich wadliwych pocisków spada na terytorium Rosji. Czasem z fatalnym skutkiem.
Rosjanie zrzucają dziesiątki bomb kierowanych na Rosję

