Rosyjskie gwiazdy Instagrama żegnają się z trzodą – blogerzy, celebryci, infuencerzy. Niektórzy płaczą do komórki, bo spotyka ich niesprawiedliwość. Nie będą już mogli karmić selfikami swoich miłośników ani promować egzotycznych wakacji. O wojnie w Ukrainie nie słyszeli, ale zamknięcie serwisu społecznościowego oznacza dla nich koniec świata. To gorsze od tragedii oblężonego Mariupola. Puszczają więc buziaczki i robią z palców serduszka. Wyrażają nadzieję, że wrócą w lepszych czasach. Dawno nie widziałem nic tak żenującego. Żadnej refleksji,…
Relatywnie rzecz biorąc

