Nie będę tańczył na grobach Rosjan. Żołnierz umiera szybko, ale jego rodzina kona do końca życia. Wszystkie radości z pierwszych postawionych kroków, ze świeczek na urodzinowych tortach. Chrzciny, komunie, zaręczyny i wesela. Zagraniczne urlopy i wyjazdy za miasto. Ginie człowiek, ale nie pamięć po nim zostaje. Dlatego nie będę zacierał rąk nad płonącym rosyjskim czołgiem, nie komentuję zdjęć trupów z białą opaską na rękawie. Wprawdzie pacyfistą przestałem być trzy tygodnie temu, prawo do tego tańca zostawiam Ukraińcom. Nie mnie dyktować…
źródło: https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/bogdan-frymorgen/komentarze/news-razem-i-osobno,nId,5903707

