Czasem rana jest tak głęboka, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Przy okazji może być zupełnie niewidoczna. Pewnie wkrótce będą się musieli z nimi mierzyć ukraińscy i rosyjscy żołnierze. O zepole stresu pourazowe z Radosławem Tworusem, kierownikiem Kliniki Psychiatrii Stresu Bojowego i Psychotraumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego rozmawiała Marlena Chudzio.
Rany, których nie widać. O zespole stresu pourazowego u żołnierzy

