Miesiąc po zamachu stanu w Mjanmie wojsko stara się wykluczyć możliwość powrotu do władzy demokratycznie wybranej przywódczyni Aung San Suu Kyi. W poniedziałek postawiono jej kolejny zarzut. Tymczasem w kraju nie ustają protesty, mimo że władze brutalnie je tłumią.
Pucz w Mjanmie. Władze stawiają kolejne zarzuty Aung San Suu Kyi

