Jesteśmy w narzeczeństwie już od kilku lat. Planowaliśmy urządzić wesele w 2020 roku, ale pandemia pokrzyżowała nam plany, więc stwierdziliśmy, że dozbieramy jeszcze trochę pieniędzy i zorganizujemy je w 2023 roku. Okazuje się jednak, że wszystko tak podrożało, iż kompletnie nie stać nas na takie wesele, jakie planowaliśmy. Musimy ciąć koszty tak drastycznie, że na weselu nie będzie wódki ani dalekiej rodziny. Po prostu przestało nas na to stać – pisze czytelniczka.
„Przez inflację nie stać mnie na wesele. Nie zaproszę wszystkich ciotek, nie będzie wódki i zespołu” LIST

