To był pościg jak z filmu akcji: funkcjonariusze warmińsko-mazurskiego oddziału straży granicznej ruszyli za pojazdem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Musieli użyć kolczatek drogowych, a nawet przestrzelić oponę w aucie kierowcy. Okazało się, że samochód był uzbrojony w wyrzutnię kolców i był wypakowany po brzegi… białoruskimi papierosami.
Pościg jak z filmu akcji. Przemycał papierosy uzbrojonym autem

