Wicepremier i minister aktywów państwowych ogłosił podatek od nadmiarowych zysków spółek Skarbu Państwa i firm zagranicznych. W państwowej telewizji zdradził, że stawka będzie aż 50-procentowa, a pozyskane środki mają zostać przeznaczone na obniżanie cen energii. Zapowiedź doprowadziła do sporych spadków na giełdzie, ponieważ inwestorom najwyraźniej nie spodobał się "podatek Sasina".
„Podatek Sasina” pogrąża giełdę. WIG20 najniżej od początku pandemii

