Prawdopodobnie kilka godzin w nagrzanej części ładunkowej samochodu, pełnej narzędzi, spędził pies, którego udało się uratować policjantom z Kraśnika. Właściciel pojazdu tłumaczył, że nie wie, skąd suczka wzięła się w jego aucie.
Pies skomlał w nagrzanym aucie. Policja wyważyła drzwi, by go ratować

