Kiełbasa z grilla, golonka, bigos, pajda chleba ze smalcem, oscypki, gofry, pączki, drożdżówki – między innymi takich rarytasów możemy spróbować podczas corocznych jarmarków świątecznych. Okazuje się jednak, że z tak bogatej oferty gastronomicznej można już korzystać pierwszego dnia listopada, odwiedzając groby swoich bliskich. Czy przycmentarne, uginające się od jedzenia stoiska na stałe wpiszą się w krajobraz Wszystkich Świętych?
Niesamowite sceny przed jedną z warszawskich nekropolii. „Normalnie jesz sobie obiad na cmentarzu”

