"W ostatnich dniach w moim życiu wydarzyła się dla mnie mała tragedia. Dostałem wiadomość z Brazylii od komisji antydopingowej, że w moim organizmie podczas ostatniego wyścigu były śladowe ilości substancji zakazanych" – poinformował w mediach społecznościowych triathlonista Robert Karaś. Sportowiec podkreślił, że czeka na wynik próbki B. Wyjaśnił też, że po analizie ze swoim sztabem doszedł do wniosku, iż niedozwolone substancje znajdowały się w lekach, które przyjmował na początku roku.
Niedozwolone substancje w organizmie Roberta Karasia. „Mała tragedia”

