"Myśleliśmy od zawsze, że Rosja miała nas za młodszego brata, ale wcale tak nie było. Dla nas siostrami są Polska i Litwa" – mówi łamiącym się głosem Nataliia Volkova, dziennikarka, reżyserka, artystka fotografii. Kilka dni temu opuściła swój dom w mieście Irpień tuż koło Kijowa. Dzięki pomocy przyjaciół ze Szwecji dotarła do granicy i przez Słowację – do Krakowa.
Nataliia uciekła przed wojną. „Dla nas siostrami są Polska i Litwa”

