Gdy decydujemy się na zakup czworonożnego przyjaciela, oczekujemy uczciwości i transparentności ze strony hodowców. Niestety, jak pokazują najnowsze doniesienia z mediów społecznościowych, nie zawsze jest to regułą. Ostatnio głośno zrobiło się o brytyjskiej Tiktokerce, która przypłaciła swój wybór prawie 10 tysiącami złotych i wielkim zawodem.
Myślała, że kupuje rasowe szczenię. Niebywałe, co z niego wyrosło

