Caitlan Redding z jednej strony promuje samoakceptację, a z drugiej – nie ma nic przeciwko odrobinie sztuczności. Twierdzi, że wygląda jak Barbie, tyle że z dodatkowymi kilogramami. Co kochają w niej fani, których zgromadziła już 100 tysięcy? A za co atakują ją hejterzy?
Mówi o sobie „żywa lalka plus size”. Tak odpowiada krytykom

