26 kwietnia byłam już w domu. Bucza została już oczyszczona ze zwłok, ludzie nie leżeli na drodze. Ale to było tak straszne, że trudno opisać skalę tej tragedii – mówi w rozmowie z ukraińską dziennikarką Symvol Media starsza siostra 23-letniego Michajła, który podjął stanowczą decyzję, by bronić swojej ziemi przed okupantami, chociaż nigdy nie był zawodowym żołnierzem. Młody wojownik oddał życie za Ojczyznę i został przywieziony do domu „na tarczy” (red. – w Ukrainie sformułowanie “na tarczy” oznacza niepoddanie się i walkę do końca, nie…
Mieszkanka Buczy: Widzisz, że leży tam kurtka sąsiada i wyobrażasz sobie, co się z nim stało

