Zamachowcy, którzy zaatakowali w sali koncertowej pod Moskwą, mieli początkowo uciec na Białoruś – przekazał Alaksandr Łukaszenka. Bardzo niespodziewanie, biorąc pod uwagę, że od soboty słyszymy z ust rosyjskich oficjeli wersję o "zaplanowanej ucieczce na Ukrainę". Czyżby Moskwa i Mińsk nie porozumiały się w sprawie oficjalnego przekazu?
Łukaszenka powiedział zdanie za dużo. Putin nie będzie zachwycony

