To było kolejne niesamowite popołudnie na Anfield. Piłkarze Liverpoolu i Tottenhamu stworzyli wspaniałe widowisko, chociaż pierwsza połowa nic takiego nie zapowiadała. "The Reds" po kwadransie prowadzili już 3:0, ale później do głosu doszli goście z Londynu.
Kosmiczny mecz w Liverpoolu. 7 goli i dwa w samej końcówce

