„To nie była debata, to było wystąpienie premiera, gdzie każdy z klubów uciekał się do jednominutowego wniosku formalnego, żeby przynajmniej powiedzieć dwa zdania. To jaka to jest debata? Premier pojechał na debatę, żeby słuchać oklasków Alternatywy dla Niemiec i później się spotykać z Marine Le Pen. Po co to spotkanie z Le Pen, której bliżej do Moskwy niż do Warszawy” – tak o dyskusji w Parlamencie Europejskim dotyczącej Polski mówił Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz: Donald Tusk to waga ciężka polskiej polityki, ale bez 7-8 proc. PSL-u i tak nie da się wygrać wyborów

