Ponad 30 ratowników GOPR z psami tropiącymi pół nocy szukało turysty, który schodząc ze szczytu Luboń Wielki odłączył się od grupy. Okazał się, że 38-latek z Kielc zakwaterował się w hotelu i spokojnie poszedł spać.
Kilkudziesięciu goprowców szukało turysty. Ten spał w hotelu

