Każda minuta dnia zagospodarowana jest na modlitwę i pracę, z krótkimi przerwami na odebranie telefonu, który w okresie przedświątecznym w zasadzie nie przestaje dzwonić. Miejscowi dopytują o możliwość kupienia karpi, a te hodowane przez siostry benedyktynki ze Staniątek są sprzedażowym hitem.
Karp prosto z zakonu. Jak benedyktynki ze Staniątek sprzedają własne ryby

