Biathlonistka Kamila Żuk jest rozczarowana swoimi wynikami na igrzyskach w Pekinie. W biegu indywidualnym była 36. W sprincie dopiero 53. W rozmowie z RMF FM przyznała, że nie radzi sobie dobrze z rywalizacją na dużej wysokości, bo trasy w Zhangjiakou położone są 1700 m. nad poziomem morza. Zawodniczka nie szuka jednak łatwych usprawiedliwień i zapewnia, że w środowej sztafecie da z siebie wszystko.
Kamila Żuk: Na igrzyskach czuję się bezsilna

