"Argentyński Trump", "El Loco" (szalony), "El Peluca" (peruka) – epitetów dla Javiera Milei jest niemało. Od teraz jednak najważniejszym będzie "panie prezydencie". Milei wygrał drugą turę wyborów prezydenckich i zapowiedział budowę "nowej Argentyny" i "koniec dekadencji". Wokół nowego przywódcy narosło tyleż nadziei co kontrowersji. Również w Europie.
Jest „szalony”, ma sklonowane psy, obraża papieża i właśnie został prezydentem Argentyny

