„Największe nadzieje – to paradoksalnie zabrzmi – są wtedy, kiedy są zawały, bo są miejsca, gdzie można się schować. Natomiast w przypadku, kiedy w atmosferze, w wyrobisku, korytarzu pojawia się temperatura 600 stopni a czasami 2000 stopni, to szanse są znikome” – mówił w radiu RMF24 Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i były ratownik górniczy. Rozmawiał z nim Michał Zieliński.
Jerzy Markowski o tragedii w kopalni Pniówek: Ratownicy znaleźli się w strefie zagrożenia życia

