Ali Barekh – jeden z liderów Hamasu przebywający na wygnaniu – przekazał, że tylko niewielka grupa dowódców w Stefie Gazy wiedziała o godzinie rozpoczęcia ataku na Izrael. W rozmowie z AP przyznał też, że Hezbollah nie brał udziału w przygotowaniu planów uderzenia. To jednak nie oznacza, że organizacja nie włączy się do walk. Takiego scenariusza władze Izraela obawiają się najbardziej.
Hezbollah i Iran wkroczą, jeżeli Strefie Gazy będzie groziło unicestwienie

