W naszej świadomości to nie było uzbrojenie, tylko zużyte, puste tuby po granatnikach – powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" komendant główny policji, generał inspektor Jarosław Szymczyk. Na zapleczu gabinetu szefa policji doszło do eksplozji, w wyniku której uszkodzone zostały pomieszczenia na trzech kondygnacjach. MSWiA przekazało, że wybuchł prezent, jaki generał Szymczyk otrzymał podczas ostatniej wizyty w Ukrainie.
Gen. Szymczyk o eksplozji w KGP: Nie widzę powodu do dymisji, czuję się ofiarą

