Rosyjski statek "Mechanik Pogodin" wyglądał jak tankowiec i był zarejestrowany jako tankowiec – tankowcem jednak nie był. Stanowił natomiast centrum dowodzenia i punkt obsługujący system walki elektronicznej. "Stanowił", ponieważ 11 marca został trafiony przez ukraińskie siły francuską bombą manewrującą. W sieci krążą pogłoski, że w momencie ataku na pokładzie statku znajdował się dowódca Rosyjskich Sił Powietrznodesantowych (WDW), generał pułkownik Michaił Teplinski.
Destrukcja floty Putina na Morzu Czarnym. Rosjanie ukrywali się w tankowcu

