"W tym wypadku dwa ciała to już było za dużo. Doszło trzecie i się rozpadło" – tak o odkryciu obiektu, który prawdopodobnie jest ogromną czarną dziurą, mknącą przez międzygalaktyczną przestrzeń, mówił na antenie internetowego Radia RMF24 dr Kamil Deresz z Planetarium z Centrum Nauki Kopernik. Ten wyjątkowy, kosmiczny "podróżnik" pozostawia za sobą ogon zbudowany z nowo powstałych gwiazd, rozciągający się na połowę długości galaktyki. Jak podaje NASA, "na wolności znalazł się potwór".
Deresz o czarnej dziurze: Doszło trzecie ciało i wszystko się rozpadło

