"Podczas spotkania ze związkami zawodowymi jedna z pań powiedziała, że gdyby policzyć wszystkie nadgodziny. okaże się, że brakuje aż 150 tys. nauczycieli. Pomyślałem, że to szaleństwo, bo do tych 700 tys. pracujących nauczycieli ona by chciała dorzucić kolejne 150 tys., w sytuacji, kiedy 1,5 mln. dzieci ubyło ze szkół?" – stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. "Nie ukrywam, że zdarzają się problemy z nauczycielami w centrach dużych miast, ale to nie oznacza, że potrzebujemy zatrudnić taką…
Czarnek: Zdarzają się problemy z nauczycielami w centrach dużych miast

