"Nie po to istniejemy, żeby każdą złotówkę otrzymaną od naszych darczyńców oddać na rachunki za prąd i gaz do spółek Skarbu Państwa" – mówi Monika Zielińska, prezes Bractwa Miłosierdzia im. Brata Alberta w Lublinie. W przyszłym roku dotacja pokryje niespełna połowę realnych kosztów funkcjonowania schroniska dla bezdomnych.
Bractwo Miłosierdzia w Lublinie: Myślimy o rezygnacji z dotacji i zakończeniu funkcjonowania

